poniedziałek, 29 września 2014

Sałatka z awokado i granatem


Idealny zestaw na piękną skórę, zimę bez przeziębień i mięśnie jak ze stali. W sam raz na kolację lub jako lunch box :)
Wystarczy 1 awokado, 3 łyżki ugotowanej na sypko kaszy pęczak, 1/2 owocu granatu, garść migdałów i sok wyciśnięty z 1/4 cytryny.
Awokado obieramy, wyciągamy pestkę i tniemy na duże kawałki. Polewamy sokiem z cytryny, aby nie ściemniało. Dodajemy pęczak i migdały. Wszystko delikatnie mieszamy. Na koniec posypujemy pestkami z połowy granatu.

Awokado jest cenne głównie ze względu na zawarty w nim tłuszcz - kwas oleinowy. Obniża on bowiem poziom złego cholesterolu LDL, przeciwdziała nowotworom. Zawiera też sporo witamin C, A i E (przeciwutleniacze) oraz potasu. Awokado zawsze kupujemy dojrzałe, skórka po lekkim naciśnięciu palcem ma się uginać. Twarde jak kamień owoce niestety są gorszej jakości.
Granat z kolei zapobiega procesom starzenia zapobiega procesom starzenia i odmładza. Przyspiesza regenerację skóry, poprawia jej koloryt i ukrwienie. Ma działanie przeciwzapalne i antybakteryjne. 

Migdały obniżają poziom cholesterolu frakcji LDL. Ponadto migdały charakteryzują się wysoką zawartością witaminy E w formie najlepiej przyswajalnej, która zabezpiecza mięśnie przed działaniem wolnych rodników po intensywnym wysiłku. 

Kasza pęczak to najmniej przetworzona kasza jęczmienna (otrzymywana jest z całych ziaren). Spośród wszystkich kasz zawiera największą ilość witaminy K, która odpowiada za krzepnięcie krwi oraz uszczelnianie naczyń krwionośnych. Posiada także dużo wapnia, cynku, żelaza i potasu. Ponieważ jednak jęczmień zawiera gluten, pęczaku nie powinni jeść alergicy i osoby chorujące na celiakię.

środa, 24 września 2014

Szybkie uzupełnianie, czyli sałatka owocowa

Pierwsze 30 minut po treningu lub zawodach ma kluczowe znaczenie w kontekście budowania formy i regeneracji. Podczas wymagającego treningu lub zawodów zapasy glikogenu w mięśniach zmniejszają się w znaczący sposób. W ciągu 30 minut od końca aktywności nasz organizm jest najlepiej przygotowany do przyjmowania węglowodanów. W żadnej innej sytuacji ciało nie jest tak otwarte na składniki odżywcze. Błędy żywieniowe popełnione w tym okresie znacznie opóźniają powrót do pełni sił. Niektóre badania pokazują, że wchłanianie węglowodanów w mięśniach tuż po intensywnym wysiłku jest 3 razy szybsze niż kilka godzin później!
Na tym etapie bardzo ważne jest planowanie. Warto zatem wcześniej przygotować sobie coś, co będziemy mogli szybko spożyć, kiedy tylko trochę ochłoniemy :) Może to być np. jakiś koktajl, albo tak jak dziś u mnie sałatka owocowa.
Ja swoją sałatkę przygotowałam z mango, pitaji, kiwi i borówek amerykańskich. Polecam wam takie połączenie owoców :)


wtorek, 23 września 2014

Tarta z figami i serem camembert

Korzystając dziś z wolnego dnia, postanowiłam przygotować w kuchni coś, czego jeszcze nigdy nie próbowałam. Jako że miałam wcześniej kupione świeże figi, szukałam jakiś ciekawych przepisów z wykorzystaniem tych właśnie owoców. Padło na tartę. Moja jest z dwoma gatunkami serów. Polecam ją np. na kolację dla dwojga :)



Na początku przygotowałam kruchy spód. Do dużej miski przesiałam 250 g mąki pszennej, dodałam 150 g masła i szczyptę soli. Wszystko roztarłam palcami, po czym dodałam 1 jajo i zagniotłam ciasto. Gładką kulkę ciasta zawinęłam w folię i schowałam do lodówki na ok. 1,5 godziny. 
Po tym czasie ciasto rozwałkowałam i przeniosłam do formy na tartę wysmarowanej masłem, wylepiając dno i boki. Nakłułam ciasto widelcem i wsadziłam jeszcze na 20 minut do lodówki. W tym czasie rozgrzałam piekarnik do 190 stopni. Wstawiłam spód do tarty do piekarnika na ok. 20 minut. 
Kiedy spód się podpiekał, przygotowałam w tym czasie masę jajeczno-serową. Do dużej miski wbiłam 4 jaja, dodałam sól, pieprz, 60 g startego na tarce sera camembert, 250 g startego sera mozzarella, 1/3 szklanki śmietanki 30%, łyżkę posiekanego szczypiorku, łyżkę listków świeżego tymianku i wszystko razem wymieszałam.
Masę jajeczno-serową wylałam na podpieczony spód. Na tarcie ułożyłam połówki fig i delikatnie posmarowałam je miodem zmieszanym z oliwą. 
Tartę piekłam ok. 30 minut w 180 stopniach do ścięcia się i zrumienienia masy. 
Najlepiej smakuje na ciepło :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...